czwartek, 21 kwietnia 2016

Narnijskie Kolumby i zue skały część 1

Hejos makaronos! ;D 

(jest mi potrzebne oficjalne przywitanie :/)


   Jak na pewno wszyscy wiedzą, niedawno pojawił się nowy teren, czyli... NORNIA!!! ;p Okazało się, że tak naprawdę to kiepska parodia, a ja zauważyłam tam mnóstwo tak bardzo zuych rzeczy :C W każdym razie zadanka były fajne, nawet jeśli mam jakieś problemy z terenem. Zawsze to trochę expa :D
   Nasz nerwowy facio, czyli Kuba z FP, wysłał do mnie SMS-a. Zaraz, to ja tylko 2 razy w życiu używałam fona? o.O Zresztą jakiś on prastary... Dotarłam  bez szwanku na miejsce, gdzie dostałam ochrzan i informację, iż latarnia na Półwyspie Południowego Kopyta nie świeci, więc nie przybędą turyści i takie tam, ogólnie straszny z niego nerwus i panikarz :V W Jorvik robię wszystko i możecie się domyślić, że to ja zostałam wysłana do zbadania tego jakże szlachetnego miejsca. Jednak był drobny problem z łódką, którą miałam popłynąć: leżała sobie spokojnie w wodzie, zepsuta oczywiście, bo jakżeby inaczej? Udałam się więc spokojnie w stronę ratowniczki Elin.


   Mój genialny musk nie pozwolił mi zapamiętać, co tak dokładnie robiłam, ale zapewniam was, że naprawiałam silnik wyglądający jak kibel, zbierałam ciuchy i wysłuchiwałam mondrej opowieści ochroniarza o tym, jak radośnie wykopsnął się z łódki. Przy okazji poszukałam paru części leżących na dnie morza i na piachu. Elin sobie stała i się leniła :/ (jak zawsze). Zarzucała mnie też mondrościami typu "Bez benzyny nie ma paliwa". No łał, łał, łał. Odkryła Amerykę. Nikt tego nie wiedział :P Taki tam Krzysiek z niej. A że bez paliwa nie ma benzyny, przejechałam się do Stefana, bo musiałam w niego wejść  bo tak bardzo brakowało mi czegoś do paliwka.

Fajnie się nazywam B)

Tak się łowi kiblowate silniki. Proszę zapamiętać.

   Wróciłam, wykonałam wszystkie skomplikowane czynności związane z naprawą, zameldowałam się u Kuby (zrobiłam to wiadrem w czachę XD) i radośnie wyruszyłam w stronę PPK. Było tam tak bardzo piknie. Wajne skały, cudowne widoczgi, no manifig.


Obiecałam wam, że odkryję jakieś bugi, no to mam :D Wystające napisy! XD

   Pojechałam sobie do gospodarstwa, gdzie spotkałam niejaką Holly. Chciała, żebym... Tak, zgadliście! Pomogła jej! Krzyśki z was 8) Tym razem chodziło o znalezienie rodziny. Ja uważam, że mąż miał dosyć tej laski, więc uciekł z córką, ale ktoś tu chce na siłę zakończyć rozwód :/ Pobiegłyśmy sobie do latarnii. H. wyruszyła wcześniej, ale ją wyprzedziłam c: 

Ten, kto znajdzie na zdjęciu krowią kupę, otrzyma pisiont groszy!

   Nie było strażniczki Sigrid, tak więc musiałam poszukać klucza, bez którego nie da się otworzyć latarnii. To bardzo mondre stwierdzenie. Znalazł się w beczce, a ja pokręciłam przedmiotem w zamku (zgadywać, którym przedmiotem pokręciłam, za to drugie pisiont groszy) i rozejrzałam się ze szczytu, nie wchodząc na latarnię. Stwierdziłam, iż ludzie znajdują się na niejakim Wybrzeżu Smutku ;-; To takie smótne... ;-; ;-; ;-; ;-;


   W dotarciu na miejsce pomogła mi Dorota Silentstar, którą pozdrawiam :* (i tak tego nie przeczyta) Po drodze spotkałyśmy dzikie konie. Muszę je w wolnej chwili poszpiegować i sprawdzić, dokąd idą.


   Przy okazji kilka razy wciągnęły mnie skały :C To bolało, myślałam, że nigdy nie wyjdę albo będę musiała wziąć podwózkę i iść przez NG, a jakby się nie dało z koniem? Są bardzo zue :/ Normalnie do sądu podać! Utrudniały mi życie, ale mimo wszystko dotarłam na miejsce, przepłynęłam łódką, a ludzie sobie poszli na farmę. Jakieś 10 minut później wracałam po łódź, którą mondrze zostawiłam naprzeciwko WS. I nigdy nie zgadniecie, co widziałam... Erik i Madison jeszcze szli i byli niezbyt daleko od mojego popływu (utworzone od słowa "pojazd". Aha, tak wolno idą, odkrycie jak dla Krzysia. Ciekawe, czy do dzisiaj się doczłapią.
   Ogólnie teren jest tak bardzo zuy, głównie przez te skały. Brakuje mi też jakiejś stajni, mamy tylko tą farmę, a populacja wynosi 6 osób. Podoba mi się ta trawa i ogólnie grafika, ale kiedy przejeżdżam przez SSO-wy Stonehenge (chyba się nazywa Kamienny Krąg), to nie pokazuje się, że znalazłam nowe miejsce. To jest do poprawki. Jutro napiszę o dzisiejszych zadankach.

Buzi buzi buzi <3 *ciapa tęczę* Kto chętny? (I pamiętajcie, że oferuję jeden zeta za odgadnięcie zagadek)

  

sobota, 16 kwietnia 2016

Zapowiedź serii

Witojcie ludzie w budzie!

   No ten. Do budy dopiero jutro, ale co szkodzi tak mówić? :3 Ale ten post nie jest o budzie (jak się domyśliliście), tylko o... zapowiedzi serii! :D
   Nie znajdziecie jej na żadnym innym blogu, bo jest na 100 % oryginalna i wymyślona przeze mnie. Chodzi mi o teorie. I w tym miejscu zadajecie sobie pytanie "Czemu niby taka oryginalna? Teorie są na wielu blogach, te, ogarnij się, Monieł!" -,- No tak, na wielu blogach, ale nie obrażając ich autorek, przeważnie krążą wokół tematu głównej fabuły SSO. Nie, żeby ten temat nie był szeroki, ale często pojawiają się bardzo podobne teorie. Moich nie znajdziecie NIGDZIE ;p Bo czy ktoś z was kiedyś zastanawiał się nad tym, czemu...

...zady fiordów są smaczne,
przytulanie się w garnku to coś bardzo romantycznego,

Raptor zjada litery, kiedy nazywa się jego wycie piosenką menela,

a ludzie stawiają pomniki jakichś kapitanów, skoro i tak wszyscy patrzą na mnie?

   Moje teorie będą zawierać podobne domysły, które wcale nie wydają się głupie. Już niedługo pojawi się pierwszy post z tej serii. Będzie raczej nieregularna (kiedy chcę, a nie jakiś dzień w tygodniu), ale zobaczę.

Ehm, ten tego, żegnajcie.

piątek, 15 kwietnia 2016

Tajemnicze bugi i zua Ritek na kupie lodu

Witom mroźnie!

 

   No a czemu mroźnie, skoro jestem taka gorąca i otwarta? :D Odpowiedź jest prosta: niedawno byłam na górze lodowej, czyli tym pięknym tworze, który został dodany w aktualizacjach. Byłam tam pierwszy raz, bo najpierw nie miałam SR, a potem mi się nie chciało jechać. Ciekawe, czy kiedyś góra będzie na przykład koło FP? o.O
   Na wyprawę pojechałam z Ritkiem, osobą, którą spotykam najczęściej (jesteśmy magnesami, Dżastin, radzę się też namagnesować). Wcześniej jeszcze przez chwilę była... DŻAST!!!!!! I wbiła też Myszka, więc moja teoria się sprawdza 8) Góra jest według mnie bardzo fajna, odpowiednio duża i te fokeły, torby i ubrania dają dużego plusa.

Proszę zwrócić uwagę na zuą wypowiedź Ritka. Ta dziewczyna wcale nie przejmowała się tym, że nie mogę wejść na kupę lodu! :/


   Udałam się na zwiedzanie, to bardzo poważne zdanie, a Monieł jest poetką i hothorsa je na śniadanie ;p Zobaczyłam tajemniczą DŹÓREM, przez którą można było spaść do wody, ale tylko frajer by to zrobił. Ja doskonale umiem utrzymać się na krawędzi. Ritek ma trochę inne zdanie, ale nie słuchajcie jej, bo wcale nie spadłam i nigdy tego nie zrobię.

Fajna poza, qniu XD

   Zdjęcia foczek zapomniałam zrobić, ale za to odkryłam coś mega wspaniałego. Na górze sterczą takie sople, na które można wejść i udawać, że jest się króloffą B) Oczywiście sobie weszłam po wysłaniu Ritka i sprawdzeniu, czy na pewno potem można pójść z powrotem na kupę lodu. Wyglądam z tą panoramą pięknie, co nie?


   Potem wydarzyło się coś okropnego. Próbowałam wrócić, ale zamiast się cofać, wykonałam obrót i w efekcie zaczęłam spadać z sopla. Ale najgorsze było to, że zamiast wywalania na kawałek lodu, pakowało mnie w powietrze koło tego kawałka, więc oczywiście spadałam! ;-; Zua Ritek wcale mi nie pomogła, nie przybiegła i nie wciągnęła mnie na górę, tylko sobie spokojnie stała i się patrzyła, a mnie zawiozło do Steva, gdzie jak zwykle otrzymałam porcję lagów. Muszę zmienić stajnię na DZW, bo eksploduję!  
   Przy odbywaniu moich wypraw odkryłam kilka bugów, bardzo tajemniczych i zuych. Czy komuś z was kiedyś przydarzyło się coś takiego, że czekacie na prom, już podpłynął, wchodzicie, a tu bezczelnie przybywa drugi i pcha się w ten, na którym stoicie? >.< Właśnie. Ja miałam taką niemiłą przygodę, naturalnie nie popłynęłam do Jarlaheim, tak jak chciałam, tylko do ZP.

Widzicie te słodko mieszające się kolorki? :*

   Zauważyłam też poważną chorobę listy lokalizacji: zanikanie opisów. Pojawiają się tylko jakieś tajemnicze napisy po angielsku. Czyżby to było związane z nowymi lokalkami na zamkniętym terenie? O_O Za to te miejsca, których nie widziałam (Stajnia Buttergood czy tam Chlebowa Wyspa) nie straciły opisów. Wydaje mi się, że to ta dziwna GEMBA zaczęła je jeść :/

Zwróćcie uwagę na te dziwne małe napisy z prawej strony.

   Mam wrażenie, że mosty w Eponie są bardzo źle wychowane. Kiedy ktoś przez nie przebiega, wyciągają swoje twarde ramiona i zaczynają przytulać, co jest bardzo zue :C Moście, jak jesteś taki samotny, to nie rób dziwnych rzeczy, tylko poszukaj sobie lepszej dziewczyny! :V


   No i cóż, na pewno chcecie się dowiedzieć czegoś o seriach. Tak więc niedługo pojawi się pierwsza, a będzie to... Nie, nie powiem ;p W tym miesiącu ją dodam. Obiecuję.

Żegnam na RURZOFFO! (jak zwykle) 

Wycieczka po zamkniętym terenie

Hejka naklejka!

   Ostatnio byłam z Ritkiem na pewnej wyprawie. Chciałyśmy zobaczyć Półwysep Południowego Kopyta (niefajnie brzmi :/ ) i sprawdzić, co się zmieniło. Jeśli ktoś nie wie, trzeba wskoczyć na ten klif naprzeciwko promu w Eponie:


   Potem na pierwszą małą górkę się skacze w odpowiednim momencie, potem zsiąść z konia, cofnąć się i przebić niewidzialną ścianę przyciskiem Jakość Grafiki. Fajnie, że nie trzeba robić buga z JCP. Jakiś czas temu widziałam filmik na YT, w którym jakaś dziewczyna zobaczyła Góry Jora też bez tego buga, to może bym spróbowała? c; To było w listopadzie, ale na pewno się da, może nawet można wejść na inne tereny.
   Na miejscu była bardzo realistyczna trawa, hurra! Nareszcie! :D Oprócz tego trochę przyciemnili niebo i w niektórych miejscach są kwiatki.


Kwioootki <3

   Zobaczyłam coś, co mnie zdziwiło. Tu jest taka łączka, a kiedyś było więcej gór i las z rzeką. Co z nim zrobili? O_O Są 3 możliwości:
1. Czuowieki z supportu już nie wiedzą, co tam w końcu dać i ciągle zmieniają zdanie ;p
2. Chcą zmylić graczy :V
3. Wycięli drzewa i wypili wodę.
   Można już się domyślić, gdzie będzie farma: w jednym miejscu są warzywa. Smaczne nawet 8)

Ja być Marchewa, ja kochać marchewy :*

   Są też całkiem spore niedociągnięcia. Kiedyś na tym terenie była latarnia, a teraz widać tylko jakąś dziwną gębę w kapeluszu wkopaną w ziemię XD Czyżby ten ktoś zjadł latarenkę, a za karę został przez kogoś zakopany? o.O Nie wiadomo, ale prawdopodobnie support woli gęby, bo taka głupia latarnia to nudy, co nie? :V

Monieł the Miszcz Painta przedstawia wam... DZIWNOM GEMBEM! :D

   Bardzo ciekawy jest też prom. No sami przyznacie, że coś z nim nie tak, przecież zasadniczo doki się umieszcza tak, żeby było do nich łatwo dojść, co nie? :3 Tutaj natomiast mamy wystający z wody kawałek betonu znajdujący się kilometr od brzegu. Albo to naprawią, albo szykują się ciekawe questy C:


   I tutaj oto kończę mój interesujący opis terenu, a przejdę do obietnicy, że niedługo w zakładce o mnie znajdzie się oficjalne powiadomienie, iż jestem w OP - Omega Panthers - razem z Ritkiem. Tak w ogóle mam dla was baaardzo dobrą wiadomość. Jeśli macie niezwykłą pamięć, na pewno pamiętacie, że obiecałam wam dwie serie. No więc niedługo zacznę je prowadzić, jak już napiszę o wszystkim, co mi się gnieździ w folderze z ostatnich dni, a może będzie nawet trzecia? (ale nie zapewniam) To będą.. ten tego... serie, których nie ma nigdzie, czyli niejaka krytyka i niejakie domysły. Zresztą wszystko niedługo zobaczycie.

Papa do was marchewą! *trzęsie warzywkiem*